Opublikowano: 22 lipca 2026. Ostatnia aktualizacja: 22 lipca 2026. Progi wizowe, koszty rejestracji testamentu DIFC oraz kurs AED/PLN (NBP, tabela B) są aktualne na dzień publikacji - przed decyzją kapitałową sprawdź bieżące stawki na gdrfad.gov.ae, difccourts.ae i nbp.pl.
1. Co polscy klienci rozumieją przez plan B w 2026
Coraz więcej moich klientów kupuje w Dubaju nie dla rentowności najmu, tylko jako ubezpieczenie. To zmiana, którą widzę w rozmowach od dwóch, trzech lat, a w 2026 roku stała się wyraźnym trendem. Pytanie otwierające rozmowę brzmi coraz rzadziej "ile zarobię", a coraz częściej "co będę mieć, jeśli w Polsce albo w Europie coś pójdzie nie tak".
Z moich rozmów wyłaniają się trzy powtarzalne motywacje. Pierwsza to waluta: chęć trzymania części majątku w aktywie wycenianym w dirhamach, czyli praktycznie w dolarze amerykańskim, a nie w złotym. Druga to jurysdykcja: posiadanie aktywa poza Polską i poza Unią Europejską, w systemie prawnym, który nie zależy od decyzji podejmowanych w Warszawie ani w Brukseli. Trzecia to opcja przeprowadzki: wiza rezydencka, którą można aktywować, gdy będzie potrzebna, bez konieczności emigrowania dziś. Razem nazywam to drugim paszportem majątkowym. Nie chodzi o dokument, tylko o zestaw praw: własność, walutę i prawo pobytu w innym miejscu świata.
Tłem tego trendu jest skala rynku. Rok 2025 był piątym rekordowym rokiem z rzędu: ponad 270 000 transakcji o łącznej wartości 917 mld AED, czyli o 20% więcej niż rok wcześniej. Według raportów branżowych, w tym mojej macierzystej agencji Betterhomes, nieruchomości w Dubaju kupowali w 2025 roku obywatele ponad 200 narodowości. Dubaj nie jest niszą dla śmiałków. Jest jednym z najbardziej międzynarodowych rynków nieruchomości na świecie i właśnie dlatego nadaje się na plan B lepiej niż egzotyczne kierunki, o których pierwszy raz słyszy się na seminarium inwestycyjnym.
Zanim przejdę do konkretów, jedno zastrzeżenie, bo jestem doradczynią, a nie sprzedawczynią marzeń. Plan B w Dubaju działa tylko wtedy, gdy rozumie się, co on realnie daje i czego nie daje. Połowa tego artykułu opisuje cztery filary, na których taki plan można zbudować. Druga połowa opisuje granice: podatki, płynność i jawność wobec polskiego fiskusa. Obie połowy są tak samo ważne.
2. Filar 1: pełna własność (freehold) i ochrona prawna cudzoziemca
Fundamentem planu B jest odpowiedź na pytanie: czy to, co kupię, będzie naprawdę moje? W Dubaju odpowiedź brzmi tak, ale z jednym istotnym zastrzeżeniem terytorialnym.
Podstawą prawną jest ustawa o rejestracji nieruchomości w emiracie Dubaj (Law 7/2006) wraz z rozporządzeniem nr 3/2006. Cudzoziemiec spoza Zatoki może nabyć pełną własność (freehold) wyłącznie w strefach wyznaczonych dekretem władcy Dubaju. Takich stref jest obecnie ponad 30 i obejmują praktycznie wszystkie dzielnice, którymi interesują się moi klienci: Dubai Marina, Downtown, Palm Jumeirah, Business Bay, JVC, Dubai Hills i kolejne. Poza strefami wyznaczonymi cudzoziemiec pełnej własności nie kupi i żaden pośrednik nie powinien sugerować inaczej. Pełne omówienie systemu własności, wraz z porównaniem do polskiego prawa, znajdziesz w moim poradniku o prawie własności w Dubaju i w Polsce.
Co dostajesz w strefie freehold? Własność bezterminową, zbywalną i dziedziczną, potwierdzoną aktem własności (Title Deed) w państwowym rejestrze Dubai Land Department. Rejestr jest elektroniczny, a autentyczność aktu można zweryfikować w aplikacji Dubai REST w kilka minut. Do tego dochodzi warstwa ochrony transakcyjnej: przy zakupie nieruchomości w budowie (off-plan) wpłaty trafiają na rachunek powierniczy (escrow), obowiązkowy od 2007 roku na mocy Law 8/2007, a nadzór nad deweloperami i agentami sprawuje RERA. To nie jest rynek bez regulacji, jakim bywał przed 2008 rokiem.
Czego ten filar nie gwarantuje? Trzech rzeczy. Nie gwarantuje wartości rynkowej: tytuł własności chroni przed utratą prawa, nie przed korektą cen. Nie gwarantuje płynności: o tym szerzej w sekcji 6. I nie zwalnia z lokalnych obowiązków: opłaty eksploatacyjne (service charge) płaci się niezależnie od tego, czy lokal jest wynajęty. Własność w Dubaju jest solidna, ale to nadal nieruchomość, a nie sejf.
3. Filar 2: waluta - sztywny peg AED-USD
Drugi filar planu B to waluta. Dirham jest sztywno powiązany z dolarem amerykańskim po kursie 1 USD = 3,6725 AED nieprzerwanie od 1997 roku. Bank centralny ZEA (CBUAE) wielokrotnie i oficjalnie potwierdzał, że polityka sztywnego kursu pozostaje w mocy. W praktyce oznacza to, że apartament w Dubaju wyceniony w dirhamach jest ekspozycją na dolara, a nie na złotego. Kupując go, zamieniasz część majątku z PLN na USD.
Kiedy to zaleta? Wtedy, gdy Twoim głównym ryzykiem jest osłabienie złotego. Polski przedsiębiorca, którego firma, dom, konto i ZUS są w złotych, ma stuprocentową ekspozycję na jedną walutę średniej wielkości gospodarki. Aktywo dolarowe realnie tę koncentrację zmniejsza. W scenariuszach kryzysowych, które moi klienci wymieniają najczęściej (eskalacja wojny za wschodnią granicą, kryzys zadłużenia w Europie, gwałtowna przecena złotego), wartość majątku w USD działa jak przeciwwaga.
Kiedy to ryzyko? Wtedy, gdy dolar słabnie wobec złotego, a tak właśnie działo się w ostatnich latach. Na początku 2022 roku za 1 AED płaciło się ok. 1,07 PLN, w szczycie z października 2022 nawet ok. 1,37 PLN, a według tabeli B NBP z 22 lipca 2026 kurs wynosi ok. 1,03 PLN. Kto kupił na początku 2022 roku, jest na samej walucie kilka procent na minusie w przeliczeniu na złote; kto kupił jesienią 2022 - nawet ponad 20%, niezależnie od tego, co zrobiła cena nieruchomości. Ubezpieczenie walutowe działa w obie strony i trzeba to uczciwie powiedzieć: plan B w dolarze opłaca się w złych scenariuszach dla Polski, a kosztuje w dobrych.
I jeszcze jedno zastrzeżenie, które robię zawsze: peg jest polityką banku centralnego, a nie prawem fizyki. Za jego trwałością przemawiają rezerwy walutowe ZEA i ratingi kredytowe na poziomie AA (S&P), Aa2 (Moody's) i AA- (Fitch), wszystkie ze stabilną perspektywą (przeglądy z czerwca 2025). Ryzyko zerwania pegu oceniam jako małe, ale niezerowe, i tak je opisuję klientom.
4. Filar 3: rezydencja na żądanie - Golden Visa i inne ścieżki
Trzeci filar odróżnia Dubaj od większości kierunków inwestycyjnych: zakup nieruchomości może dać prawo pobytu. Nie obowiązek przeprowadzki, tylko opcję, którą trzymasz w szufladzie.
Podstawowa ścieżka to Golden Visa: 10-letnia, odnawialna wiza rezydencka przy nieruchomości o wartości minimum 2 000 000 AED (ok. 2,1 mln PLN po bieżącym kursie). Próg można spełnić jedną nieruchomością albo kilkoma łącznie, liczy się wycena potwierdzona przez DLD. Zainteresowanie jest rekordowe: według danych GDRFA w pierwszej połowie 2026 roku Dubaj wydał około 66 tys. wiz złotych, a Polacy są w pierwszej dziesiątce wnioskujących narodowości. Pełną procedurę, koszty i pułapki opisałam krok po kroku w artykule o Golden Visa dla Polaków.
Ścieżki uzupełniające są dwie. Wiza inwestorska 2-letnia, historycznie dostępna od progu 750 000 AED, przy czym wiosną 2026 Dubaj zniósł minimalny próg wartości dla jedynego właściciela nieruchomości zarejestrowanej w DLD; daje krótszy horyzont i mniej stabilności niż Golden Visa. Oraz wiza emerytalna w dubajskim programie Retire in Dubai: dla osób, które ukończyły 55 lat i spełniają jeden z trzech warunków - nieruchomość za minimum 1 mln AED, oszczędności minimum 1 mln AED albo dochód minimum 240 000 AED rocznie. Wydawana na 5 lat, odnawialna.
Teraz granice tego filaru, bo tu narosło najwięcej mitów. Po pierwsze, żadna z tych wiz nie daje obywatelstwa ZEA ani drogi do niego; paszport emiracki przyznaje się dekretem władcy, nie za inwestycję. Po drugie, wiza rezydencka nie zmienia automatycznie rezydencji podatkowej. Polak z Golden Visa, którego rodzina, firma i centrum życia zostają w Polsce, pozostaje polskim podatnikiem. Faktyczna zmiana rezydencji wymaga rzeczywistego przeniesienia ośrodka życia i ma swoje własne progi, terminy i ryzyka - opisuję je osobno w artykule o rezydencji podatkowej w Dubaju dla Polaka. W ramie planu B wiza jest opcją pobytu na żądanie. Traktowanie jej jak tarczy podatkowej to najkrótsza droga do sporu z polskim fiskusem.
5. Filar 4: dziedziczenie i testament DIFC
Czwarty filar jest najczęściej pomijany, a bez niego plan B ma poważną lukę. Pytanie brzmi: co się stanie z apartamentem w Dubaju, jeśli mnie zabraknie?
Domyślna odpowiedź jest niewygodna. Wobec majątku położonego w ZEA sądy mogą zastosować lokalne prawo spadkowe, oparte na zasadach szariatu, które dzieli majątek według sztywnych udziałów i inaczej traktuje na przykład małżonkę, niż przewiduje polskie prawo. Cudzoziemiec może wnioskować o zastosowanie prawa swojego kraju, ale to procedura sądowa: czasochłonna, kosztowna i prowadzona w niepewności, dokładnie wtedy, gdy rodzina najmniej tego potrzebuje. Na czas postępowania konta bankowe zmarłego w ZEA są co do zasady zamrażane.
Rozwiązaniem systemowym jest rejestracja testamentu w DIFC Wills Service Centre przy sądach DIFC. Mogą z niej skorzystać osoby niebędące muzułmanami, które ukończyły 21 lat; rezydencja w ZEA nie jest wymagana. Od zmiany zasad w 2019 roku testament DIFC może obejmować majątek na terenie wszystkich siedmiu emiratów: nieruchomości, konta bankowe, udziały w spółkach. Koszt rejestracji to 10 000 AED za testament pojedynczy (ok. 10 300 PLN) i 15 000 AED za testament wspólny małżonków (ok. 15 500 PLN), do tego zwykle 3 000-6 000 AED za przygotowanie dokumentu przez prawnika. Wykonanie odbywa się przez sądy DIFC, działające w języku angielskim według zasad wywodzących się z prawa angielskiego.
Dwa zastrzeżenia, które powtarzam każdemu klientowi. Po pierwsze, testament DIFC nie zastępuje polskiego testamentu: obejmuje majątek w ZEA, a majątek w Polsce dziedziczy się według polskiego prawa i warto mieć uregulowane obie strony. Po drugie, testament trzeba aktualizować po każdej dużej zmianie: ślubie, rozwodzie, narodzinach dziecka, dokupieniu nieruchomości. Nieaktualny testament bywa gorszy niż jego brak.
6. Czego plan B NIE załatwia: podatki, płynność, anonimowość
Ta sekcja jest powodem, dla którego piszę ten artykuł. Rozmawiałam z wystarczająco wieloma osobami, które kupiły "plan B" na podstawie webinaru, żeby wiedzieć, jakie trzy złudzenia trzeba rozbroić.
Złudzenie pierwsze: "w Dubaju nie ma podatków, więc nie płacę nic". Dla polskiego rezydenta podatkowego to mit. Dochód z najmu apartamentu w Dubaju rozliczasz w Polsce ryczałtem na PIT-28: 8,5% do 100 000 zł przychodu rocznie i 12,5% od nadwyżki, licząc od przychodu brutto, bez odliczania kosztów. Obowiązuje metoda proporcjonalnego odliczenia, a że w ZEA podatku od najmu nie ma, odliczasz zero. Przy sprzedaży przed upływem 5 lat od końca roku zakupu płacisz 19% PIT od dochodu (art. 30e), a ulga mieszkaniowa z art. 21 ust. 1 pkt 131 obejmuje wyłącznie UE, EOG i Szwajcarię, więc reinwestycja w ZEA z niej nie korzysta. Pomysły na spółkę w ZEA (CIT 9%, VAT 5%) też nie są magiczną furtką: dla polskiego rezydenta wchodzą w grę przepisy o zagranicznych jednostkach kontrolowanych (CFC). Wszystkie obowiązki wobec polskiego fiskusa rozpisałam w osobnym artykule o polskich podatkach od nieruchomości w Dubaju.
Złudzenie drugie: "w razie czego sprzedam w tydzień". Nieruchomość nie jest aktywem płynnym. Realny czas sprzedaży dobrze wycenionego apartamentu to tygodnie, a w słabszym rynku miesiące, do tego koszty wyjścia (opłata DLD, prowizja, opłaty administracyjne) zjadają łącznie ok. 7-10% wartości. Plan B, który ma działać jak gotówka na czarną godzinę, powinien mieć obok nieruchomości także płynną poduszkę: rachunek walutowy, obligacje, złoto. Nieruchomość jest kotwicą majątku, nie kołem ratunkowym.
Złudzenie trzecie: "czego fiskus nie widzi, tego nie ma". ZEA uczestniczą w automatycznej wymianie informacji podatkowych (CRS) od 2017 roku, a pierwsze dane wymieniły we wrześniu 2018. Dziś raportują do ponad 100 jurysdykcji, w tym do Polski. Rachunek bankowy w Dubaju, konto maklerskie, struktura ze spółką - to wszystko podlega raportowaniu. Dubaj nie jest schowkiem i nie warto go tak traktować. Mówię to wprost, bo moje pozycjonowanie jest proste: pomagam w legalnej dywersyfikacji z pełnym rozliczeniem w Polsce. Klientów szukających "zniknięcia" majątku odsyłam gdzie indziej, a właściwie donikąd, bo w świecie CRS takie miejsce nie istnieje.
Warto przy tym wiedzieć, że sama legalność transferu kapitału nie budzi wątpliwości w żadną stronę. Ograniczenie z art. 9 pkt 4 polskiego prawa dewizowego (ustawa z 27 lipca 2002 r.) dotyczy wyłącznie nabywania nieruchomości w krajach trzecich na potrzeby działalności gospodarczej - prywatny zakup inwestycyjny nie jest objęty katalogiem ograniczeń, więc nie wymaga zezwolenia dewizowego NBP. Po stronie ZEA nie ma ograniczeń dewizowych: kapitał, zyski i środki ze sprzedaży można swobodnie repatriować. Bank w Dubaju poprosi natomiast o udokumentowanie źródła środków (AML) i to jest standard, na który trzeba być przygotowanym.
7. Ile kapitału i w jakiej formie - trzy modelowe scenariusze
Poniższe scenariusze to modelowe wyliczenia, nie porady inwestycyjne dla konkretnej osoby. Każda realna decyzja wymaga rozmowy o całości majątku, zobowiązaniach i horyzoncie. Trzy progi majątku wybrałam dlatego, że odpowiadają trzem typowym profilom moich rozmów.
| Majątek inwestycyjny | Modelowa alokacja w Dubaju | Forma | Status wizowy |
|---|---|---|---|
| 3 mln PLN | 0-20% (0-600 tys. PLN) - za wcześnie na nieruchomość | Płynne aktywa walutowe zamiast lokalu; ewentualnie odkładanie na przyszły zakup | Brak ścieżki wizowej przez nieruchomość |
| 6 mln PLN | 20-30% (1,2-1,8 mln PLN, ok. 1,2-1,7 mln AED) | Jeden lokal z 1-2 sypialniami (1-2BR) w dojrzałej dzielnicy albo dwa mniejsze; gotówka | Wiza inwestorska 2-letnia; poniżej progu Golden Visa |
| 12 mln PLN | 20-30% (2,4-3,6 mln PLN, ok. 2,3-3,5 mln AED) | Jeden lokal premium albo dwa średnie; gotówka lub częściowy kredyt | Golden Visa 10 lat (próg 2 mln AED osiągnięty) |
Majątek 3 mln PLN. Powiem coś, czego nie usłyszysz na webinarze: przy tym progu nieruchomościowy plan B w Dubaju to zwykle zły pomysł. Sensowny lokal w dojrzałej dzielnicy to wydatek od ok. 900 000-1 000 000 AED, czyli ok. 1 mln PLN - jedna trzecia majątku zamrożona w jednym niepłynnym aktywie w jednym mieście. A próg Golden Visa (2 mln AED, ok. 2,1 mln PLN) pochłonąłby 70% majątku, co jest karykaturą dywersyfikacji. Jeśli celem jest ekspozycja walutowa, na tym etapie taniej i bezpieczniej robią to płynne aktywa w USD. Nieruchomość w Dubaju może poczekać, aż majątek urośnie.
Majątek 6 mln PLN. Tu plan B zaczyna się spinać. Alokacja 20-30% oznacza 1,2-1,8 mln PLN, czyli ok. 1,2-1,7 mln AED: jeden dobry lokal 1-2BR w Dubai Marina lub Dubai Hills albo dwa mniejsze w JVC (dwóch najemców, mniejsze ryzyko pustostanu, ale dwa rachunki opłat eksploatacyjnych). Rekomenduję gotówkę: kredyt dla nierezydenta wymaga wkładu własnego 40-50% i dokłada koszt odsetek do konstrukcji, która ma być ubezpieczeniem, a nie dźwignią. Wynajem długoterminowy pokrywa koszty utrzymania i generuje 5-7% brutto rocznie, a wiza inwestorska 2-letnia daje podstawową opcję pobytu. Podobny dylemat podziału kapitału między dwa rynki rozbierałam na liczbach w porównaniu Warszawa vs Dubaj za 1,5 mln PLN.
Majątek 12 mln PLN. Pełna wersja planu B. Alokacja 20-30% to 2,4-3,6 mln PLN (ok. 2,3-3,5 mln AED), a więc próg Golden Visa jest osiągnięty z zapasem: jednym lokalem premium za 2,5 mln AED albo dwoma średnimi, których wartość według wyceny DLD się sumuje. Dwa lokale dają elastyczność wyjścia (można sprzedać jeden, nie ruszając drugiego i nie schodząc poniżej progu wizy), jeden lokal premium daje niższe koszty obsługi i zwykle lepszą odporność cen w słabym rynku. Przy tej skali majątku ma też sens spięcie całości: testament DIFC dla aktywów w ZEA, polski testament dla reszty i przegląd struktury raz na dwa lata.
8. Dubaj na tle innych kierunków planu B
Dubaj nie jest jedynym kierunkiem, o który pytają klienci. Trzy najczęstsze alternatywy to Cypr, Portugalia i Szwajcaria. Każdy z tych kierunków zasługuje na osobne porównanie i takie teksty planuję, tutaj tylko mapa różnic.
| Kryterium | Dubaj | Cypr | Portugalia | Szwajcaria |
|---|---|---|---|---|
| Waluta aktywa | AED (peg do USD) | EUR | EUR | CHF |
| Jurysdykcja | Poza UE | UE | UE | Poza UE (EFTA) |
| Rezydencja przez nieruchomość | Tak: Golden Visa od 2 mln AED | Tak: rezydencja stała od 300 tys. EUR | Nie: nieruchomości usunięte z Golden Visa w 2023 | Nie: zakup przez nierezydentów mocno ograniczony (Lex Koller) |
| Swoboda zakupu dla Polaka | Pełna w ponad 30 strefach freehold | Pełna (obywatel UE) | Pełna (obywatel UE) | Ograniczona zezwoleniami |
| Rentowność najmu brutto | 5-7% (apartamenty) | Umiarkowana | Umiarkowana, regulacje najmu zaostrzane | Niska, rynek stabilny |
Jak to czytać? Jeśli celem jest dywersyfikacja walutowa i jurysdykcyjna naraz, Cypr i Portugalia załatwiają tylko połowę zadania: aktywo jest w euro i w tym samym unijnym kręgu prawnym co Polska. Szwajcaria daje mocną walutę i stabilność, ale Lex Koller sprawia, że dla większości nierezydentów zakup mieszkania jest po prostu niedostępny. Dubaj jako jedyny z tej czwórki łączy walutę dolarową, jurysdykcję poza UE, otwarty dostęp do własności i rezydencję przez inwestycję. Płaci się za to odległością (6-7 godzin lotu), klimatem i ryzykami regionu, o których za chwilę. Dla kogo Cypr mimo wszystko bywa lepszy? Dla osób, które chcą planu B blisko, w UE, z możliwością spędzania tam pół roku bez formalności wizowych. Plan B nie musi być jeden.
9. Ryzyka i dla kogo plan B w Dubaju jest zły
Sekcja, od której moi stali czytelnicy zaczynają lekturę. Pięć ryzyk, które trzeba zaakceptować świadomie, i cztery profile, którym ten plan odradzam.
Ryzyko 1: koncentracja przebrana za dywersyfikację. Jeden apartament w jednym mieście to nie jest dywersyfikacja, tylko przeniesienie koncentracji w inne miejsce. Prawdziwy plan B ma warstwy: nieruchomość jako kotwicę, płynne aktywa walutowe jako bufor, uregulowane dziedziczenie jako spinacz. Kto wydaje na lokal w Dubaju 60-70% majątku, ten nie kupił ubezpieczenia, tylko nowe, większe ryzyko.
Ryzyko 2: cykl rynkowy. Ubezpieczenie kupione na górce może stopnieć na wycenie. Po pięciu rekordowych latach prognozy na 2026 są rozstrzelone: Knight Frank zakłada +3% w segmencie prime i +1% w segmencie głównym, Cushman & Wakefield widzi -5% do -8% w segmentach narażonych, a Fitch w scenariuszu pesymistycznym -10% do -15%. Kto kupuje plan B dziś, powinien to robić z horyzontem 7+ lat i świadomością, że wycena w połowie drogi może być niższa niż cena zakupu. Trzy scenariusze rynku rozpisałam szczegółowo w analizie korekty na rynku Dubaju.
Ryzyko 3: peg to polityka, nie prawo fizyki. Sztywny kurs trwa od 1997 roku i ma za sobą rezerwy oraz ratingi AA/Aa2/AA-, ale historia zna przypadki zerwanych pegów. Scenariusz, w którym ZEA zmieniają politykę kursową, jest mało prawdopodobny, ale plan B budowany "na dolarze" musi uwzględniać, że ta ekspozycja opiera się na decyzji banku centralnego.
Ryzyko 4: iluzja anonimowości. Opisałam to w sekcji 6, tu tylko przypomnę: CRS działa, ZEA raportują, polski fiskus widzi. Jeśli czyjś plan B zakłada, że majątek w Dubaju będzie niewidzialny, to ten plan jest zły nie dlatego, że ryzykowny, tylko dlatego, że nielegalny.
Ryzyko 5: geopolityka regionu. Plan B w Zatoce Perskiej to plan B w regionie, który ma własne ryzyka. Eskalacja konfliktu z Iranem na przełomie lutego i marca 2026 pokazała mechanizm w praktyce: spadek zapytań kupujących o 45% w pierwszych dniach, przecena indeksu giełdowego nieruchomości o 21% w sześć tygodni, a potem stopniowa stabilizacja. Rynek to przetrwał, ale zmienność była realna. Jak polscy klienci reagowali na tamte tygodnie i co z tego wynika dla decyzji kapitałowych, opisałam w komentarzu o konflikcie z Iranem i polskim popycie. Ubezpieczenie od ryzyk europejskich kupowane w Zatoce ma sens tylko wtedy, gdy rozumie się, że zamienia się jeden koszyk ryzyk na inny, a nie na brak ryzyk.
Komu odradzam nieruchomościowy plan B w Dubaju:
- Osobom z majątkiem inwestycyjnym poniżej ok. 5 mln PLN - proporcje się nie spinają; ekspozycję walutową taniej dają aktywa płynne
- Osobom, które mogą potrzebować tego kapitału w horyzoncie 2-3 lat - koszty wejścia (ok. 6-7%) i wyjścia (7-10%) plus ryzyko cyklu zjedzą sens całej konstrukcji
- Osobom szukającym ukrycia majątku przed fiskusem lub wierzycielami - CRS i jawny rejestr DLD sprawiają, że to nie działa, a ja w takich projektach nie uczestniczę
- Osobom, które nie zaakceptują polskich obowiązków podatkowych - ryczałt od najmu i 19% przy wcześniejszej sprzedaży to stały element tej inwestycji, nie opcja
10. Podsumowanie
Plan B w Dubaju to konstrukcja z czterech filarów: pełna własność w strefach freehold potwierdzona wpisem w państwowym rejestrze DLD, ekspozycja na dolara przez sztywny peg 3,6725 utrzymywany od 1997 roku, rezydencja na żądanie z Golden Visa od 2 mln AED na czele oraz uregulowane dziedziczenie przez testament DIFC. Tak zbudowany plan realnie zmniejsza koncentrację polskiego majątku w jednej walucie i jednej jurysdykcji, a rekordowy rynek (917 mld AED obrotu w 2025 roku i, według raportów branżowych, ponad 200 narodowości kupujących) daje mu płynność lepszą niż większość egzotycznych alternatyw.
Ale plan B nie jest amuletem. Nie zdejmuje polskich podatków, nie zamienia nieruchomości w gotówkę na żądanie i nie ukrywa niczego przed CRS. Działa dla majątków, w których lokal w Dubaju stanowi 20-30% całości, kupionych za gotówkę, z horyzontem 7+ lat, z testamentem DIFC i z pełnym rozliczeniem w Polsce. Dla mniejszych majątków uczciwa odpowiedź brzmi: jeszcze nie teraz. Jeśli chcesz sprawdzić, po której stronie tej granicy jesteś, policzymy to razem na Twoich liczbach, a nie na liczbach z broszury.
Masz pytanie o swoją sytuację?
Napisz krótko, co rozważasz. Odpowiem szczerze, czy widzę w tym sens. Konsultacja jest bezpłatna i bez zobowiązań - czasem odpowiedź to po prostu nie kupuj teraz.
- ·Odpowiedź na WhatsApp w 24h
- ·Konsultacja po polsku, bez tłumacza
- ·Bez zobowiązań i bez prowizji
- ·Mówię też kiedy NIE warto kupować
FAQ
Masz pytanie o swoją sytuację?
Napisz krótko, co rozważasz. Odpowiem szczerze, czy widzę w tym sens. Konsultacja jest bezpłatna i bez zobowiązań - czasem odpowiedź to po prostu nie kupuj teraz.
- ·Odpowiedź na WhatsApp w 24h
- ·Konsultacja po polsku, bez tłumacza
- ·Bez zobowiązań i bez prowizji
- ·Mówię też kiedy NIE warto kupować

Izabela Matyjaszek
Polskojęzyczna doradczyni nieruchomości w Dubaju, partner BHomes
Mieszkam w Dubaju od 2012 roku. Prowadzę polskojęzyczne doradztwo w ramach Betterhomes (BHomes), największej agencji nieruchomości w Dubaju, zatrudniającej około 250 certyfikowanych pośredników. Przez 14 lat obsłużyłam ponad 200 polskich rodzin: kupujących pierwsze mieszkanie pod wynajem, inwestorów off-plan, klientów premium szukających rezydencji, ale także tych, którzy chcieli sprzedać i wycofać się z rynku. Ten ostatni typ rozmów nauczył mnie najwięcej. W mojej pracy łączę znajomość lokalnego rynku z polskim kontekstem podatkowym i prawnym, którego brakuje w większości polskich agencji w Dubaju.
Wyróżnienia
- 01
- 02
- 03
- 04
- 05
- 06
- 07
- 08
- 09
- 10Betterhomes i raporty branżowe - narodowości kupujących w Dubaju 2025