Opublikowano: 22 lipca 2026. Ostatnia aktualizacja: 22 lipca 2026. Numery ustaw i dekretów weryfikowałam w rejestrze przepisów Dubai Land Department (dlp.dubai.gov.ae). Progi i procedury sprawdzaj przed działaniem u własnego prawnika w Dubaju, bo szczegóły postępowań się zmieniają.
To jedno z tych pytań, które moi klienci zadają dopiero wtedy, gdy problem już jest: kupiłam mieszkanie w budowie, minął umówiony termin, a kluczy nie ma. Co teraz? Odpowiadam na nie spokojnie, bo w Dubaju istnieje realna, uporządkowana ścieżka. Nie jest szybka i nie zawsze kończy się pełnym zwrotem, ale nie jesteś bezbronna. W tym przewodniku prowadzę Cię krok po kroku: od rachunku powierniczego (escrow), przez umowę kupna-sprzedaży (SPA) i skargę do RERA, aż po sąd i odzyskanie środków. To procedura ratunkowa po zakupie. Jak wybrać dewelopera i uniknąć problemu w ogóle, opisałam osobno w artykule nieruchomość w budowie czy gotowa.
1. Skala problemu: ile projektów naprawdę się spóźnia
Zacznijmy od proporcji, bo panika żywi się brakiem danych. Historycznie na czas oddawano w Dubaju ok. 60-64% projektów, choć w 2025 roku wskaźnik ten spadł (najnowszy przegląd Knight Frank za III kwartał 2025 podaje ok. 46% terminowych oddań w samym 2025). Oznacza to, że sporej części projektów przydarza się opóźnienie. Brzmi dużo, dopóki nie spojrzysz na skalę: w dojrzałych latach mediana poślizgu spadała do kilku miesięcy, więc większość opóźnień to kwestia tygodni do kilku miesięcy, a nie lat. W okresie spowolnienia trzeba jednak liczyć się z tym, że odsetek terminowych oddań bywa niższy.
To rozróżnienie jest fundamentalne dla Twoich decyzji. Opóźnienie o 6 do 8 tygodni przy dużym, wiarygodnym deweloperze to zwykle normalna zmienność procesu budowlanego, a nie sygnał katastrofy. Zupełnie inną rozmową jest projekt, który stoi od kilkunastu miesięcy, na placu nic się nie dzieje, a deweloper przestał odpowiadać. To dwa różne światy i dwie różne ścieżki działania.
Kontekst na 2026 i 2027 rok warto znać, bo zmienia tło. Na 2026 rok deweloperzy zapowiedzieli oddanie ok. 100-120 tysięcy lokali, ale historycznie realizuje się zaledwie ok. 48% takich zapowiedzi, czyli realnie zobaczymy raczej 35-45 tysięcy gotowych mieszkań. Ta rozbieżność między obietnicą a wykonaniem to właśnie mechanizm opóźnień na poziomie całego rynku. Falę oddań 2026-2027 i jej wpływ na ceny w konkretnych dzielnicach rozpisałam w artykule o nadpodaży w Dubaju, a szerszy cykl rynkowy w analizie trzech scenariuszy korekty.
Skąd bierze się ta rozbieżność między zapowiedzią a wykonaniem? Deweloperzy ogłaszają daty oddania na etapie przedsprzedaży, żeby budować popyt, a realny harmonogram budowy zależy od finansowania, podwykonawców, dostaw materiałów i tempa sprzedaży samego projektu. Gdy sprzedaż idzie wolniej, niż zakładano, wpływy na rachunek powierniczy są niższe, a budowa zwalnia. To sprzężenie zwrotne najmocniej dotyka mniejszych deweloperów w drugorzędnych lokalizacjach, a najsłabiej dużych graczy z własnym zapleczem wykonawczym i silnym bilansem.
Mówię o tym uczciwie, bo część agencji sprzedaje nieruchomości w budowie tak, jakby ryzyko opóźnienia nie istniało. Istnieje. Tylko że przy dobrym wyborze dewelopera jest małe i krótkie, a przy złym wyborze bywa dotkliwe. Reszta tego przewodnika jest o tym, co robić, gdy trafisz w te 36%.
2. Rachunek powierniczy (escrow): pierwsza linia obrony
Najważniejsza rzecz, którą chcę, żebyś zrozumiała: kupując nieruchomość w budowie w Dubaju, nie wpłacasz pieniędzy deweloperowi. Wpłacasz je na rachunek powierniczy (escrow) przypisany do konkretnego projektu. Ten mechanizm wprowadziła ustawa nr 8 z 2007 roku (Law No. 8 of 2007) i obowiązuje on od 2007 roku. Rachunek prowadzi bank powierniczy zatwierdzony przez RERA, a nadzoruje go Dubai Land Department (DLD).
Jak to działa w praktyce? Twoje raty trafiają na rachunek projektu, a deweloper nie może ich swobodnie wypłacić. Środki są uwalniane etapami, w miarę realnego postępu budowy. Zaawansowanie weryfikują niezależni inżynierowie (kontrole zwykle kwartalne), a wypłatę dopiero po ich potwierdzeniu autoryzuje DLD. Jeśli deweloper twierdzi, że budynek jest ukończony w 60%, inspektorzy jadą to sprawdzić, zanim uwolnione zostaną kolejne pieniądze. Środki na rachunku powierniczym są też chronione przed zajęciem przez wierzycieli dewelopera.
Escrow chroni Cię więc przed najgorszym scenariuszem: deweloper nie zniknie z całą Twoją wpłatą, bo tej wpłaty fizycznie nie miał w rękach. Ale trzeba jasno powiedzieć, czego escrow NIE robi. Nie gwarantuje zwrotu 100% wpłaconych środków, bo deweloper mógł już legalnie pobrać pieniądze za etapy, które faktycznie wykonał. Escrow nie zapobiega też samemu opóźnieniu ani nie wypłaca odszkodowania. To zabezpieczenie kapitału, nie polisa na czas i nerwy. Jak escrow wpisuje się w cały proces zakupu, tłumaczę w poradniku jak kupić nieruchomość w Dubaju.
Policzmy to na modelowym przykładzie, żeby nie pozostać przy ogólnikach. Kupujesz apartament za 1 800 000 AED z planem płatności 40% w trakcie budowy. Do momentu, w którym budowa staje, wpłacasz zatem 720 000 AED. Załóżmy, że według inspekcji DLD projekt osiągnął 45% zaawansowania, a deweloper zdążył już uwolnić z rachunku powierniczego środki odpowiadające wykonanym etapom. W scenariuszu anulowania odzyskujesz nie pełne 720 000 AED, lecz to, co realnie zostało na rachunku po legalnych pobraniach dewelopera. Dokładna kwota zależy od tego, jak wpłaty rozłożono względem kamieni milowych, ale kluczowy wniosek jest ten sam: im wcześniej i im bardziej zaawansowana budowa w chwili zatrzymania, tym większa część Twojego kapitału jest już poza rachunkiem. Escrow ogranicza stratę, nie zeruje jej.
3. Przeczytaj swoją umowę SPA: daty, karencja, kary
Zanim zaczniesz cokolwiek robić, wróć do swojej umowy kupna-sprzedaży (SPA). To ona, a nie ogólne przepisy, wyznacza pierwsze pole gry. Szukasz w niej czterech rzeczy.
Po pierwsze: przewidywana data oddania (anticipated completion date). To punkt odniesienia dla wszystkich terminów. Po drugie: okres karencji. W dubajskich umowach standardem jest karencja 6-12 miesięcy ponad przewidywaną datę oddania, podczas której opóźnienie nie stanowi naruszenia umowy. To znaczy, że poślizg mieszczący się w tym oknie zwykle nie daje Ci realnych roszczeń, nawet jeśli jest irytujący. Po trzecie: klauzule odszkodowawcze, czyli kary umowne za opóźnienie. Bywają zapisane jako procent ceny za każdy miesiąc zwłoki, ale nie ma ustawowej stawki, więc wszystko zależy od treści Twojej umowy. Po czwarte: warunki odstąpienia kupującego, czyli kiedy i na jakich zasadach możesz wyjść z umowy.
| Co sprawdzić w SPA | Dlaczego to ważne |
|---|---|
| Przewidywana data oddania | Punkt startowy do liczenia karencji i opóźnienia |
| Okres karencji (zwykle 6-12 miesięcy) | W tym oknie opóźnienie nie jest naruszeniem umowy |
| Klauzula kary za opóźnienie | Określa, czy i ile deweloper płaci za zwłokę |
| Warunki odstąpienia kupującego | Kiedy możesz rozwiązać umowę i żądać zwrotu z escrow |
| Klauzula arbitrażowa | Czy spór idzie do sądu, czy do arbitrażu (np. DIAC) |
Podstawę prawną odstąpienia po istotnym przekroczeniu karencji daje ustawa nr 13 z 2008 roku (Law No. 13 of 2008), znowelizowana ustawą nr 19 z 2017 roku. Kiedy opóźnienie wychodzi wyraźnie poza uzgodnioną karencję, Twoja pozycja do żądania zwrotu z rachunku powierniczego jest mocna, bo to deweloper nie dotrzymał terminu. Dodatkowo art. 292 emirackiego kodeksu cywilnego (UAE Civil Transactions Law) pozwala dochodzić odszkodowania za rzeczywistą stratę i utracone korzyści bezpośrednio wynikające ze zwłoki, na przykład koszt najmu zastępczego czy utracony czynsz. Podkreślam jednak: to teoria, którą trzeba udowodnić, a nie automatyczna wypłata.
4. Ścieżka eskalacji: deweloper, potem RERA i DLD
Kiedy opóźnienie wykracza poza karencję, działaj według kolejności, a nie emocji. Chaotyczne telefony niczego nie zmienią. Uporządkowany, udokumentowany nacisk potrafi zdziałać wiele.
Krok pierwszy to monitoring statusu projektu w DLD. Masz do tego darmowe narzędzie: usługę Project Status (Mashrooi) w aplikacji Dubai REST oraz na stronie DLD. Po wpisaniu nazwy projektu lub numeru licencji dewelopera zobaczysz procent zaawansowania budowy, dane rachunku powierniczego i banku, datę ostatniej inspekcji, zdjęcia z placu oraz planowaną datę oddania. To Twoje obiektywne, niezależne od dewelopera źródło prawdy o tym, czy budowa naprawdę stoi, czy tylko zwalnia.
Krok drugi to pisemne wezwania i dokumentowanie. Każde pismo, e-mail i odpowiedź dewelopera archiwizuj. W ewentualnym sporze liczy się papier, nie rozmowy telefoniczne. Mocny ślad papierowy to komplet: podpisana umowa SPA, potwierdzenia wszystkich wpłat na rachunek powierniczy, wydruki statusu projektu z DLD z kolejnych kwartałów (widać na nich, że procent zaawansowania nie rośnie), oraz Twoje pisemne wezwania z datami i dowodami doręczenia. Ten zestaw jest tym, co później realnie przekonuje mediatora, RERA albo sąd. Krok trzeci to formalna skarga do RERA, ramienia regulacyjnego DLD.
| Krok | Co robisz | Narzędzie / instytucja |
|---|---|---|
| 1 | Sprawdzasz realne zaawansowanie i status escrow | Dubai REST / Mashrooi (DLD) |
| 2 | Wysyłasz pisemne wezwanie, archiwizujesz korespondencję | Deweloper (na piśmie) |
| 3 | Składasz formalną skargę na opóźnienie | RERA |
| 4 | Korzystasz z mediacji sporu kupujący-deweloper | DLD (mechanizm mediacyjny) |
| 5 | Kierujesz sprawę do sądu lub arbitrażu | Dubai Courts / arbitraż |
Co realnie może RERA? Sporo: audytować projekt, nadzorować budowę, nakładać kary, zawiesić sprzedaż jednostek, wpisać projekt na listę zagrożonych, a w ostateczności doprowadzić do jego anulowania. DLD zapewnia też mechanizm mediacji między kupującym a deweloperem (na podstawie decyzji Rady Wykonawczej nr 6 z 2010 roku). Muszę jednak rozwiać jedno częste nieporozumienie: RERA jest regulatorem, nie firmą windykacyjną. Nadzoruje rynek i wymusza zgodność z prawem, ale nie odzyskuje pieniędzy w Twoim imieniu i nie występuje jako Twój pełnomocnik. Zwrot środków wynika z decyzji o anulowaniu projektu, z ugody albo z wyroku, a nie z samej skargi.
5. Anulowanie projektu i odzyskanie pieniędzy
Najpoważniejszy scenariusz to projekt, który nie ruszy dalej. Wtedy uruchamia się procedura anulowania. RERA wydaje umotywowaną decyzję o anulowaniu, a deweloper jest zobowiązany zwrócić kupującym wpłacone środki, korzystając z pieniędzy zgromadzonych na rachunku powierniczym, zgodnie z procedurami ustawy nr 8 z 2007 roku. Podstawę zwrotu przy anulowaniu daje art. 11 ustawy nr 13 z 2008 roku w brzmieniu ustawy nr 19 z 2017 roku.
Rozliczaniem anulowanych i wstrzymanych projektów zajmuje się specjalny komitet sądowy. Powołał go dekret nr 21 z 2013 roku (Decree No. 21 of 2013), a dziś działa on na podstawie dekretu nr 33 z 2020 roku, który wszedł w życie 15 grudnia 2020 roku. Komitet rozstrzyga spory między deweloperami a kupującymi, prowadzi likwidację anulowanych projektów i ustala kolejność zaspokajania roszczeń. Wypłaty idą z tego, co zostało na rachunku powierniczym oraz z majątku pozyskanego w likwidacji, według ustalonej kolejności wierzycieli.
Ta kolejność ma znaczenie praktyczne. Zaspokajane są koszty samej likwidacji, zobowiązania zabezpieczone i uprzywilejowane, a dopiero potem roszczenia kupujących, zwykle proporcjonalnie do wpłaconych kwot, jeśli środków nie starcza na pełne pokrycie wszystkich. To dlatego mówię klientom, że anulowanie projektu to nie automatyczny przelew całości na konto, tylko wieloetapowe postępowanie, w którym odzyskujesz udział w tym, co dało się zabezpieczyć. W praktyce część projektów udaje się uratować przez przekazanie budowy innemu deweloperowi, a nie przez zwrot gotówki, i wtedy zamiast pieniędzy dostajesz dokończoną jednostkę, ale z opóźnieniem liczonym w latach.
I tu ważna, uczciwa uwaga o terminach. Nawet gdy przepisy stoją po Twojej stronie, procedura likwidacyjna potrafi trwać latami. Odzyskany kapitał to często nie cała wpłacona kwota, tylko to, co realnie pozostało na rachunku po pobraniach dewelopera za wykonane etapy. Odzyskanie pieniędzy nie zwraca Ci utraconego czasu ani zysków, które przez te lata mogłabyś wypracować gdzie indziej. To realna cena, którą trzeba wliczyć w decyzję już na wejściu.
6. Sąd lub arbitraż: ostatnia instancja
Gdy negocjacje, RERA i mediacja nie przynoszą skutku, zostaje droga sądowa albo arbitraż. To racjonalne przede wszystkim wtedy, gdy stawka jest wysoka, sprawa udokumentowana, a inne ścieżki wyczerpane. Pozew ma sens, kiedy deweloper wyraźnie naruszył umowę, a Ty masz na to papier: SPA, historię wpłat, korespondencję i wydruki statusu z DLD.
Policzmy koszty, żeby nie było złudzeń. Opłata sądowa w Dubai Courts to 6% wartości sporu, z górnym limitem 40 000 AED (ok. 41 000 PLN) dla roszczeń powyżej 1 mln AED (przy niższych kwotach limit wynosi 20 000-30 000 AED) w sądzie pierwszej instancji. Do tego dochodzi honorarium prawnika, tłumaczenia i czas: postępowania w sprawach nieruchomościowych ciągną się zwykle wiele miesięcy, a przy apelacjach nawet lata. Jeśli Twoja umowa zawiera klauzulę arbitrażową (na przykład arbitraż DIAC), spór idzie tą drogą zamiast do sądu powszechnego, co bywa szybsze, ale nie zawsze tańsze.
Warto też wiedzieć, że jeśli nieruchomość leży w strefie DIFC albo umowa wskazuje jurysdykcję DIFC, sprawę rozstrzygają sądy DIFC prowadzące postępowania po angielsku, w oparciu o common law. Dla części zagranicznych inwestorów jest to komfortowe rozwiązanie, bo nie wymaga tłumaczenia każdego dokumentu na arabski. Większość zwykłych umów deweloperskich podlega jednak sądom powszechnym Dubaju (Dubai Courts) i to je bierz pod uwagę jako scenariusz bazowy. Niezależnie od drogi, realny horyzont od pozwu do prawomocnego wyroku liczy się w miesiącach, a przy apelacjach w latach, i to jest liczba, którą trzeba postawić obok potencjalnej kwoty do odzyskania.
Dobra wiadomość dla Ciebie jako inwestorki z Polski: całą sprawę można prowadzić zdalnie. Ustanawiasz miejscowego prawnika na podstawie pełnomocnictwa (notarialnego, z pełną legalizacją konsularną i tłumaczeniem - ZEA nie honorują samego apostille), a on reprezentuje Cię w Dubaju. Nie musisz mieszkać na miejscu ani stawiać się osobiście na każdej rozprawie. To jeden z powodów, dla których rynek dubajski jest w miarę przewidywalny dla zagranicznych kupujących: procedury są sformalizowane i dostępne przez pełnomocnika.
7. Alternatywy: cesja, zamiana jednostki, negocjacje
Zanim pójdziesz do sądu, rozważ wyjścia, które bywają szybsze i tańsze niż lata postępowań. Pierwsze to cesja umowy (przepisanie praw z SPA na innego kupującego przed odbiorem). Wymaga zgody dewelopera (NOC), której koszt to zwykle 1 050-5 250 AED, i zazwyczaj wpłacenia co najmniej 30-40% wartości. Na rynku cesji sprzedaje się dziś z dyskontem rzędu 5-15% (mniejszym przy oddaniach w 2026, większym przy 2027 i w dzielnicach z nadpodażą). Pełną mechanikę cesji, opłaty i kiedy się opłaca, rozpisałam w artykule jak sprzedać apartament w Dubaju.
Drugie wyjście to zamiana jednostki na inny, realnie budowany lub gotowy projekt tego samego dewelopera. Duzi deweloperzy czasem proponują takie rozwiązanie, żeby nie stracić klienta i uniknąć eskalacji, a dla Ciebie bywa ono lepsze niż zwrot gotówki, bo utrzymujesz ekspozycję na rynek zamiast wychodzić z niego ze stratą. Trzecie to renegocjacja harmonogramu płatności, na przykład powiązanie kolejnych rat z osiągnięciem konkretnego kamienia milowego budowy potwierdzonego inspekcją DLD, ale zawsze w formie pisemnego aneksu, a nie jednostronnej decyzji (do tego wracam w sekcji ryzyk).
Mówię to wprost jako doradczyni, a nie sprzedawczyni: bardzo często cesja z umiarkowanym dyskontem jest ekonomicznie rozsądniejsza niż wieloletnia batalia sądowa o niepewny wynik. Strata kilkunastu procent dziś potrafi być tańsza niż zamrożony kapitał i koszty procesu przez trzy lata. To nieprzyjemna arytmetyka, ale uczciwa.
8. Jak nie wpaść w ten problem: weryfikacja przed zakupem
Najlepsza procedura ratunkowa to ta, której nie musisz uruchamiać. Zanim podpiszesz SPA, sprawdź trzy rzeczy. Po pierwsze: czy projekt jest zarejestrowany w DLD i ma otwarty rachunek powierniczy (escrow) w zatwierdzonym banku. Widać to w usłudze Mashrooi. Po drugie: historię realizacji dewelopera, czyli czy poprzednie projekty oddawał w terminie i w obiecanym standardzie. Po trzecie: czy Twoja umowa jest rejestrowana wstępnie w systemie Oqood (na podstawie ustawy nr 13 z 2008 roku), co potwierdza Twoje tymczasowe prawo do jednostki jeszcze przed odbiorem.
Nie wymieniam tu nazw konkretnych deweloperów ani list bezpiecznych i niebezpiecznych firm, bo to nie moja rola i nie służy Twojej decyzji. Uczę Cię mechanizmu weryfikacji, żebyś sama umiała ocenić dowolny projekt. Pełny przewodnik po wyborze dewelopera i różnicach między zakupem w budowie a gotowym znajdziesz w artykule nieruchomość w budowie czy gotowa, a jak działa Oqood i tytuł własności w Dubaju wobec polskiej księgi wieczystej, w poradniku prawo własności w Dubaju vs Polska.
9. Ryzyka i czego ta procedura nie załatwi
Ten przewodnik daje Ci narzędzia, ale nie chcę, żebyś wychodziła z niego z fałszywym poczuciem, że każdy problem da się odkręcić. Pięć rzeczy musisz przyjąć do wiadomości.
Po pierwsze, escrow nie gwarantuje zwrotu 100%. Deweloper mógł już legalnie pobrać z rachunku środki za etapy, które faktycznie wykonał. Jeśli budowa doszła do 40%, a potem stanęła, na rachunku nie ma już całej Twojej wpłaty. Odzyskujesz to, co zostało, nie to, co wpłaciłaś.
Po drugie, nie wstrzymuj rat na własną rękę. To pokusa, którą rozumiem, ale samowolne zaprzestanie płatności bez podstawy prawnej może obrócić się przeciwko Tobie. Art. 11 ustawy nr 13 z 2008 roku (w brzmieniu ustawy nr 19 z 2017 roku) pozwala deweloperowi przy zwłoce kupującego rozwiązać umowę i zatrzymać część wpłat: do 25% wartości jednostki, gdy zaawansowanie budowy nie przekracza 60%, i do 40% powyżej tego progu. Nadwyżkę deweloper zwraca w ciągu roku od rozwiązania umowy albo w 60 dni od odsprzedaży jednostki. Dlatego wstrzymanie rat nie jest "sposobem nacisku" na dewelopera, tylko ryzykiem dla Ciebie. Najpierw analiza SPA i porada prawnika, dopiero potem jakikolwiek ruch przy płatnościach, zawsze na piśmie.
Po trzecie, droga sądowa jest droga i długa, w dodatku w obcej jurysdykcji. Opłata do 40 000 AED, honorarium prawnika, tłumaczenia i miesiące, a bywa że lata postępowania. Często cesja z dyskontem jest po prostu rozsądniejsza ekonomicznie niż walka o niepewny wyrok.
Po czwarte, karencja w SPA ogranicza roszczenia za zwykłe opóźnienia. Większość poślizgów mieszczących się w oknie 6-12 miesięcy nie daje realnych podstaw do odszkodowania czy odstąpienia. Prawo chroni Cię przed patologią, nie przed każdym tygodniem zwłoki.
Po piąte, likwidacja anulowanego projektu trwa latami i nie zwraca ani czasu, ani alternatywnych zysków. To zabezpieczenie kapitału w najgorszym scenariuszu, a nie sposób na wyjście bez strat.
Na koniec krótko o polskim podatku, bo klienci pytają. Środki odzyskane z rachunku powierniczego to zwrot Twojego kapitału, a nie przychód, więc same w sobie nie rodzą podatku. Inaczej jest z ewentualnym odszkodowaniem lub odsetkami: te mogą podlegać polskiemu PIT, więc skonsultuj je z doradcą. Straty na inwestycji w budowie nie odliczysz w ryczałcie od najmu. A jeśli zamiast czekać zdecydujesz się na cesję z zyskiem, dochód z niej podlega opodatkowaniu w Polsce, o czym piszę w artykule o sprzedaży apartamentu w Dubaju.
10. Podsumowanie
Jeśli deweloper w Dubaju nie oddaje Ci mieszkania w terminie, nie jesteś bezbronna, ale nie jesteś też chroniona na 100%. Rachunek powierniczy (escrow) jest Twoją najsilniejszą polisą, bo trzyma pieniądze z dala od dewelopera, ale zabezpiecza kapitał, nie czas. Umowa SPA wyznacza pierwsze pole gry: to w niej znajdziesz karencję, kary i warunki odstąpienia. RERA i DLD dają realne narzędzia nadzoru i eskalacji, ale pamiętaj, że regulator nadzoruje rynek, a nie windykuje długi w Twoim imieniu. Sąd i arbitraż to ostatnia instancja, kosztowna i powolna, a cesja z dyskontem bywa mądrzejszym wyjściem niż lata batalii.
Najważniejsze jednak dzieje się przed zakupem: sprawdzenie rejestracji projektu, rachunku powierniczego, historii dewelopera i wpisu Oqood eliminuje większość ryzyka, zanim w ogóle się pojawi. Dlatego zamiast straszyć albo obiecywać gruszki na wierzbie, wolę pokazać Ci cały mechanizm. Gdy znasz ścieżkę od escrow po sąd, podejmujesz decyzję z otwartymi oczami, a to jest jedyny rodzaj decyzji inwestycyjnej, jaki naprawdę warto podejmować.
Masz pytanie o swoją sytuację?
Napisz krótko, co rozważasz. Odpowiem szczerze, czy widzę w tym sens. Konsultacja jest bezpłatna i bez zobowiązań - czasem odpowiedź to po prostu nie kupuj teraz.
- ·Odpowiedź na WhatsApp w 24h
- ·Konsultacja po polsku, bez tłumacza
- ·Bez zobowiązań i bez prowizji
- ·Mówię też kiedy NIE warto kupować
FAQ
Masz pytanie o swoją sytuację?
Napisz krótko, co rozważasz. Odpowiem szczerze, czy widzę w tym sens. Konsultacja jest bezpłatna i bez zobowiązań - czasem odpowiedź to po prostu nie kupuj teraz.
- ·Odpowiedź na WhatsApp w 24h
- ·Konsultacja po polsku, bez tłumacza
- ·Bez zobowiązań i bez prowizji
- ·Mówię też kiedy NIE warto kupować

Izabela Matyjaszek
Polskojęzyczna doradczyni nieruchomości w Dubaju, partner BHomes
Mieszkam w Dubaju od 2012 roku. Prowadzę polskojęzyczne doradztwo w ramach Betterhomes (BHomes), największej agencji nieruchomości w Dubaju, zatrudniającej około 250 certyfikowanych pośredników. Przez 14 lat obsłużyłam ponad 200 polskich rodzin: kupujących pierwsze mieszkanie pod wynajem, inwestorów off-plan, klientów premium szukających rezydencji, ale także tych, którzy chcieli sprzedać i wycofać się z rynku. Ten ostatni typ rozmów nauczył mnie najwięcej. W mojej pracy łączę znajomość lokalnego rynku z polskim kontekstem podatkowym i prawnym, którego brakuje w większości polskich agencji w Dubaju.
Wyróżnienia
- 01
- 02
- 03
- 04Al Tamimi & Company - Special judicial committee for cancelled real estate projects
- 05BSA Law - Developer Compliance in Off-Plan Projects
- 06
- 07Knight Frank - Dubai Residential Market Review (terminowość oddań)
- 08